Parafia pw. św. Krzysztofa w Szczecinku

ul. Pomorska 43, 78-400 Szczecinek
  Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
tel. + 48 500 218 081
tel. + 48 692 390 647

 


 

104317
Dzisiaj
Wczoraj
Ten tydzień
Poprzedni tydzień
Ten miesiac
Poprzedni miesiac
Wszystkie
112
130
636
59290
242
3494
104317
Visitors Counter

Ogłoszenia parafialne – XXVI niedziela zwykła - 28.09.2014r.

1. W poniedziałek, 6 października o godz. 18:30 w kościele odbędzie się spotkanie dla rodziców młodzieży przygotowującej się do sakramentu bierzmowania (i z klas gimnazjalnych, jak i ponadgimnazjalnych)
 
2. We środę rozpoczynamy miesiąc październik i Nabożeństwa Różańcowe, które odprawiane będą o godz. 1700. Najpierw będzie Nabożeństwo Różańcowe a po nim Msza Św. Zachęcamy do licznego udziału w tych nabożeństwach. W sposób szczególny zapraszamy dzieci i młodzież. Za publiczne odmówienie różańca w kościele połączone z rozważaniem tajemnic różańcowych można codziennie zyskiwać odpust zupełny pod zwykłymi warunkami.
 
3. Zapraszamy na Adoracje Najświętszego Sakramentu w każdą środę od 19:00 do 20:00 oraz w piątki od godz. 15:00 do wieczornego nabożeństwa.
 
4. Spotkanie Kręgu Biblijnego we czwartek po mszy wieczornej – ok. godz. 18:15. Zapraszamy wszystkich, którzy chcą poznawać Pismo Święte i nim się modlić
 
5. Schola Dziecięca ma swoje spotkania w sobotę o 11:00, a Erem o godz. 12:00.
 
6. W tym tygodniu wspominamy w liturgii:
- w poniedziałek – Świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała.
- we wtorek – św. Hieronima
- we środę Teresę od Dzieciątka Jezus, dziewicę i doktora Kościoła;
- we czwartek – świętych Aniołów Stróżów;
- w sobotę – św. Franciszka z Asyżu.
 
7. W tym tygodniu przypadają I czwartek, I piątek i sobota miesiąca. w I czwartek miesiąca, o godz. 18.30 odbędzie się spotkanie Rodziny Przyjaciół Seminarium Koszalińskiego.
Spowiedź I piątkowa od godz. 16:30. Comiesięczne odwiedziny chorych i seniorów z posługą sakramentalną będą w piątek od godz. 9:00. Zgłaszanie nowych osób w zakrystii.
 
8. Zmiana Tajemnic Różańcowych odbędzie się w przyszłą niedzielę po Mszy św. o godz. 9:00.
 
9. Do dzisiejszego Gościa Niedzielnego dołączony został obrazek z modlitwą rodziców za dzieci, a za tydzień  będzie trzecia część Dzienniczka św. s. Faustyny.
 
10. Do nabycia są Kalendarze ścienne na rok 2015 – nabycie kalendarza to cegiełka na budowę Domu Pielgrzyma.
 
11. Dzisiejsza niedziela jest poświęcona modlitwie w intencji III Nadzwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów, który odbędzie się w dniach 5 – 19 października. Przedmiotem obrad Zgromadzenia będą “Wyzwania duszpasterskie wobec rodziny w kontekście ewangelizacji”.
 
Życzymy Wam miłej niedzieli i radosnych spotkań w gronie rodziny  i przyjaciół. Zawierzmy Matce Bożej Różańcowej i Św. Krzysztofowi nasze rodziny, wszystkie codzienne sprawy, problemy i trudności. Polecamy wszystkich Solenizantów, wszystkich drogich gości, dzieci, młodzież, rodziców, nauczycieli i wychowawców, dzieci przygotowujące się do I Komunii Św. a także parafian przebywających z dala od swych rodzin, zwłaszcza poza granicami kraju i prośmy, by ta nasza wspólna modlitwa dawała nam siłę do pokonywania codziennych trudności.
 
                                                                               Proboszcz  - ks. Bogusław Matusik
                                                                              Wikariusz – ks. Gracjan Ostrowski

Ogłoszenia parafialne – XXV niedziela zwykła - 21.09.2014r.

1. W tym tygodniu wspominamy : we wtorek św. o. Pio, w czwartek bł. Władysława z Gielniowa, w sobotę św. Wincentego a Paulo.
 
2. We wtorek przypada 23 dzień miesiąca. Zapraszamy w tym dniu na Mszę św. wieczorną i nabożeństwo ku czci św. o. Pio, tym bardziej, że mamy w naszym kościele relikwie ojca Pio.
 
3. Zapraszamy na ADORACJĘ NAJŚWIĘTSZEGO SAKRAMENTU w każdą środę od 19:00 do 20:00 oraz w każdy piątek od godz. 15:00 do 17:15.
 
4. W najbliższą sobotę o godz. 18:30 przy plebanii odbędzie się grill dla ministrantów.
 
5. Zachęcamy i zapraszamy chętne dzieci do śpiewania w scholi dziecięcej, a chłopców do tego, żeby zostali ministrantami. Wszelkie informacje w zakrystii.
 
6.  SCHOLA DZIECIĘCA ma swoje spotkania w sobotę o 11:00, a EREM o godz. 12:00.
     
7. Przy wyjściu z kościoła można nabyć KALENDARZE ŚCIENNE wydane przez Kurię Diecezjalną. Koszt 8 zł. Jest to cegiełka na renowację Sanktuarium w Skrzatuszu i budowę Domu Pielgrzyma. 
     
8. Polecamy nowy numer „GOŚCIA NIEDZIELNEGO”, a w nim m. in.: seria artykułów o co tak naprawdę chodzi w islamie?
 
9. Osoby przygotowujące się do bierzmowania mogą zapoznać się z listą umieszczoną w swojej zakładce na stronie internetowej.
 
10. W zeszłym tygodniu na budowę kościoła zebraliśmy 1981 zł. Za wszelkie złożone ofiary składamy serdeczne Bóg Zapłać!
 
11. Dziękujemy za kwiaty, za wszelkie zaangażowanie, przejawy dobrej woli i okazane serce, z którym jako duszpasterze Waszej parafii się spotykamy. 
     
Wszystkim Drogim Parafianom życzymy Błogosławionego tygodnia. Jubilatom i solenizantom wielu łask Bożych i opieki NMP w każdym kolejnym dniu życia. SZCZĘŚĆ BOŻE!
 
Proboszcz  - ks. Bogusław Matusik
Wikariusz – ks. Gracjan Ostrowski

Aktualności - XXVI Niedziela Zwykła 28.09.2014r.

 
Z Ewangelii  św. Mateusza
Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: Dziecko, idź dzisiaj i pracuj w winnicy! Ten odpowiedział: Idę, panie!, lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: Nie chcę. Później jednak opamiętał się i poszedł. Któryż z tych dwóch spełnił wolę ojca? Mówią Mu: Ten drugi. Wtedy Jezus rzekł do nich: Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wyście mu nie uwierzyli. Celnicy zaś i nierządnice uwierzyli mu. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć. (Mt 21,28-32)
 „Idę, Panie”
I znów Jezus daje nam Ewangelię na dziś, słowa niesłychanie aktualne i bliskie naszemu życiu, naszym problemom.
Sytuacja przedstawiona w tej Ewangelii, to sytuacja charakterystyczna dla okresu, który właśnie przeżywamy. Ciągle przecież spotykamy się z pozorami, kłamstwem, deklaracjami bez pokrycia, pustymi obiecankami, demagogią, lizusostwem, nadużywaniem zaufania. Takie cnoty jak honor, słowność, poczucie realizmu i odpowiedzialności, szczerość, konsekwencja, straciły jakby rację bytu, wyparte przez konformizm, obłudę i kłamstwo. Wydaje się, że można powiedzieć i obiecać co się chce, bo to i tak nie pociąga za sobą żadnych dalszych konsekwencji, a na dziś może być opłacalne. W ten sposób burzy się stopniowo fundament społecznego życia, jakim jest wzajemne zaufanie i odpowiedzialność. Tendencja ta, biorąca początek "na górze", ogarnia stopniowo coraz szersze kręgi i demoralizuje coraz więcej zwykłych ludzi. Właśnie taką postawę zaprezentował wobec ojca pierwszy syn: "Idę, Panie, już biegnę!" Co go to kosztowało? Oczywiście nic, a jakie pozytywne wrażenie wywarł na ojcu. Przy pomocy jednego zdania kupił sobie jego przychylność i łaski. Znakomity interes!
 
Co innego drugi syn. Nie pochwalamy co prawda jego opryskliwości i niechęci, ale za to potrafimy chyba docenić szczerość. No cóż, bywa i tak. Jednakże człowiek ten szybko zrozumiał swój błąd i zdobył się na opamiętanie. Swoją ostateczną decyzją zmazał złe wrażenie, czynem naprawił z nawiązką to, co zepsuł nieopatrznym słowem. Imponuje nam taka postawa, bo wiemy dobrze, jak trudno przychodzi człowiekowi przyznać się do błędu, a jeszcze trudniej go naprawić. Tym większa jego zasługa. Nawet faryzeusze musieli to uznać. Co prawda Ewangelia nie mówi nic o reakcji ojca, ale chyba i on szybko zmienił zdanie o swoich synach i oddał im sprawiedliwość na podstawie faktów, a nie pozorów. Kłamstwo i lizusostwo mają krótkie nogi. Na pozorach niewiele da się zbudować.
 
I tu przychodzi czas na wyciągnięcie wniosków dla naszego osobistego i społecznego życia. Po pierwsze: z rezerwą i ostrożnością traktujmy słowne deklaracje, zwłaszcza te, które są nazbyt gładkie i obiecujące. Czyny są ważniejsze niż słowa i one dopiero tworzą fakty. Patrzmy więc bardziej na to, co człowiek robi i dopiero w tym kontekście słuchajmy tego, co mówi. Oceniajmy na podstawie czynów, a nie z haseł, a jeśli ktoś rzuca hasła i obietnice, to dopilnujmy, aby je potem wprowadził w życie. Drzewo poznaje się przecież po owocach, a nie po szumie liści. W tym względzie nie można być naiwnym.
 
Po drugie: bądźmy cierpliwi. Człowiekowi zdarza się nieraz popełniać błędy, upadać, ale człowiek zawsze może powstać. Dopiero zatwardziałe, celowe i świadome trwanie w błędzie jest niewybaczalne.
 
Po trzecie: nie ma takiej sytuacji, której nie dałoby się poprawić i nie ma takiego grzechu, który nie byłby wybaczony. Każdy moment jest dobry, by się nawrócić, zmienić życie i zacząć od początku. Bóg tylko na to czeka. Ale nawrócenie musi być autentyczne, a nie tylko pozorne i powierzchowne, takie doraźne przemalowanie się, zmiana maski na bardziej modną. Miarą autentyzmu i nawrócenia jest szczerość w wyznaniu swoich dotychczasowych win. Na ogół nie potępiamy ludzi za to, do czego potrafią się przyznać. Złości nas tylko to, co przed nami zatajają, licząc na naszą łatwowierność. Czy długo będziemy na to pozwalać?Ks. Mariusz Pohl
 

Aktualności - XXV niedziela zwykła - 21.09.2014r.

Z Ewangelii  św. Mateusza
Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy. Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, i rzekł do nich: Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam. Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił. Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie? Odpowiedzieli mu: Bo nas nikt nie najął. Rzekł im: Idźcie i wy do winnicy! A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych! Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze. Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzyśmy znosili ciężar dnia i spiekoty. Na to odrzekł jednemu z nich: Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czy nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje i odejdź! Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry? Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi. Mt 20,1-16a
 
Sprawiedliwie czy nie?
Na pierwszy rzut oka decyzja właściciela winnicy kłóci się z naszym poczuciem sprawiedliwości. Zgodnie z wszelkimi zasadami ekonomii, zdrowego rozsądku i sprawiedliwości, za większą pracę należy się większa zapłata, a już na pewno nie należy popierać i nagradzać cwaniactwa i nieróbstwa.
Tymczasem gospodarz potraktował jednako zarówno tych, którzy w pocie czoła i spiekocie pracowali od rana do wieczora, jak i tych, którzy ledwo zdążyli dotknąć się skrzynek. Oczywiście, nie można mieć pretensji do tych ostatnich, że dopiero pod koniec dnia trafiła się im praca, choć może należałoby zapytać, gdzie byli rano i do południa. Ale słuszny był zarzut i oburzenie tych zmęczonych i przepracowanych robotników, którzy nie mieli czasu się lenić. To oni wykonali całą pracę i musiała ich mocno boleć owa "dobroć" gospodarza, który nie uwzględnił wkładu pracy.
Tak ma się sprawa z czysto ludzkiego punktu widzenia. Ale punkt widzenia Boga jest inny. I to wcale nie znaczy, że niesprawiedliwy. Bo przedmiotem tej przypowieści wcale nie są zasady sprawiedliwości społecznej czy też prawa ekonomii, ani nawet nie normy moralności ewangelicznej, nakazujące hojność wobec ubogich i pokrzywdzonych przez los. Głównym tematem przypowieści o robotnikach w winnicy jest zbawienie.
Pamiętajmy, że była ona skierowana do Żydów, a może szczególnie do faryzeuszów - choć bezpośredni kontekst wskazuje jednak na Apostołów. Otóż wszyscy oni uważali, że ze względu na swoją religię, przynależność do narodu wybranego, zachowywanie przepisów prawa, modlitwy i wiele innych przejawów pobożności, mają zagwarantowane zbawienie samo przez się, niejako automatycznie, na mocy "zasad ekonomi": za dobrą pracę należy się dobra zapłata. To oni rościli sobie pretensje do najwyższej zapłaty, bo w swoim mniemaniu najwięcej dokonali dla zdobycia nieba. W zasadzie Bóg - Zbawiciel, Miłosierny Ojciec, nie był im do niczego potrzebny. Wystarczył tylko Sędzia, który by sprawiedliwie wymierzył "wkład inwestycyjny" w postaci postów, modłów, ofiar każdego człowieka.
Oczywiście, nikt nie miał żadnych szans z faryzeuszami, którzy w tej dziedzinie byli bezkonkurencyjni. Takiej sekciarskiej mentalności chciał sie przeciwstawić Jezus i w nią wymierzył swą przypowieść. Zbawienie jest darem Bożym, a nie zapłatą. Nie ma takiej ceny, którą człowiek mógłby uiścić za życie wieczne. Nie należy więc liczyć na swoje zasługi, bo i tak ich nie starczy. Można jedynie pokładać nadzieje w miłosierdziu Boga, że On sam podaruje nam za darmo to, czego sami nigdy nie bylibyśmy w stanie kupić. Na tym polega ekonomia Zbawienia i jest ona potwierdzona w wielu miejscach w Piśmie św., a w sposób szczególny w niniejszej przypowieści, jak również w przypowieści o Ojcu syna marnotrawnego, o zagubionej owcy, o faryzeuszu i celniku.
Bezpośrednio Jezus wprowadził tę naukę w życie przebaczając z krzyża skruszonemu łotrowi. To wcale nie znaczy, że wobec tego możemy sobie spokojnie grzeszyć, hulać i rozrabiać, byle tylko w czas się nawrócić i żałować. To tylko znaczy, że Bóg jest miłosierny i gotowy okazać miłosierdzie każdemu, bez względu na dotychczasowe zasługi i życie - jeśli tylko widzi szczerą i autentyczną postawę zaufania i całkowitego zdania się na Boga czyli wiary.
Ks. Mariusz Pohl