Parafia pw. św. Krzysztofa w Szczecinku

ul. Pomorska 43, 78-400 Szczecinek
  Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
tel. + 48 500 218 081
tel. + 48 692 390 647

 


 

143542
Dzisiaj
Wczoraj
Ten tydzień
Poprzedni tydzień
Ten miesiac
Poprzedni miesiac
Wszystkie
77
94
638
98496
298
3981
143542
Visitors Counter

XIII Niedziela Zwykła 28.06.2015

1. Zapraszamy na ostatnie Nabożeństwa Czerwcowe, które odprawiamy codziennie o godzinie 17:00.
 
2. Jutro obchodzimy Uroczystość św. Piotra i Pawła. Dla Boga ważne jest dobro obecne w każdym człowieku. Przykład życia św. Piotra i św. Pawła pokazuje, że nawet jeśli nasza wiara wydaje się słaba, to jednak Chrystus pragnie nam pomagać, przemieniając nasze serca, w których zawsze dostrzega cząstkę dobroci. Niech ta prawda towarzyszy nam w czasie rozpoczynających się wakacji.
 
3. W środy po Mszy św. o godz. 8:00 zapraszamy na Nowennę do Matki Bożej Nieustającej Pomocy.
W piątki na godz. 15:00 zapraszamy na koronka do Bożego Miłosierdzia i adorację Najśw. Sakramentu, która trwa do wieczornego nabożeństwa. Adoracji środowej w czasie wakacji nie ma.
 
4. Spotkanie organizacyjna przed Festynem Parafialnym, który planowany jest na ostatnią niedzielę sierpnia, odbędzie się we środę 1 lipca po Mszy św wieczorowej. Serdecznie zapraszamy wszystkich, którzy mogą i chcą włączyć się w działalność Komitetu Organizacyjnego.
 
5. W tym tygodniu przypadają I czwartek, I piątek i I sobota miesiąca, zapraszamy w tych dniach do udziału w Eucharystii i nabożeństwach związanych z tymi szczególnymi dniami miesiąca. Do sakramentu pokuty zapraszamy w piątek od 17:00do 17:30.
 
6. Przez lipiec i sierpień kapłani nie będą odwiedzać chorych z Komunią świętą. W nagłych sytuacjach można się umówić w kościele w godzinach, w których jest sprawowana Msza św. lub telefonicznie.
 
7. Po Mszach św. zbiórka do puszki na kształcenie w diecezji (WSD).
 
8.Przypominamy, że w lipcu i sierpniu zamiast Mszy o godz. 9:00 w tygodniu i w niedzielę będzie Msza św. o godz. 8:00.
 
9. Dzisiaj w Gościu Niedzielnym przeczytamy o najnowszej encyklice papieża o ekologii.
 
10. Organizujemy pielgrzymkę autokarową do Wilna Rygi, Tallina i Helsinek w dniach 12 – 18 września. Szczegóły na tablicy ogłoszeń i na stronie internetowej.
 
11. W przyszłą niedzielę zbiórka do puszki na cele budowlane.
 
12. W związku ze rozpoczynającymi się wakacjami przypominamy rodzicom wysyłającym dzieci na kolonie i obozy letnie, by kierowali do kierownictwa tych form wypoczynku pisemne prośby, aby ich dzieciom umożliwiono spełnianie praktyk religijnych a szczególnie uczestniczenia we Mszy św. niedzielnej
 
Wszystkim dzieciom, młodzieży, nauczycielom i wychowawcom, katechetom, pracownikom szkół życzymy udanych wakacji, przeżywanych razem z Bogiem spotkanym w drugim człowieku i w pięknie przyrody. 
 
 
 
Proboszcz  ks. Bogusław Matusik                 Wikariusz ks. Gracjan Ostrowski

Aktualności - XIII Niedziela Zwykła 28.06.2015

Z Ewangelii wg św. Marka

Gdy Jezus przeprawił się z powrotem w łodzi na drugi brzeg, zebrał się wielki tłum wokół Niego, a On był jeszcze nad jeziorem. Wtedy przyszedł jeden z przełożonych synagogi, imieniem Jair. Gdy Go ujrzał, upadł Mu do nóg i prosił usilnie: Moja córeczka dogorywa, przyjdź i połóż na nią ręce, aby ocalała i żyła. Poszedł więc z nim, a wielki tłum szedł za Nim i zewsząd na Niego napierał. A pewna kobieta od dwunastu lat cierpiała na upływ krwi. Wiele przecierpiała od różnych lekarzy i całe swe mienie wydała, a nic jej nie pomogło, lecz miała się jeszcze gorzej. Słyszała ona o Jezusie, więc przyszła od tyłu, między tłumem, i dotknęła się Jego płaszcza. Mówiła bowiem: żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa. Zaraz też ustał jej krwotok i poczuła w ciele, że jest uzdrowiona z dolegliwości. A Jezus natychmiast uświadomił sobie, że moc wyszła od Niego. Obrócił się w tłumie i zapytał: Kto się dotknął mojego płaszcza? Odpowiedzieli Mu uczniowie: Widzisz, że tłum zewsząd Cię ściska, a pytasz: Kto się Mnie dotknął. On jednak rozglądał się, by ujrzeć tę, która to uczyniła. Wtedy kobieta przyszła zalękniona i drżąca, gdyż wiedziała, co się z nią stało, upadła przed Nim i wyznała Mu całą prawdę. On zaś rzekł do niej: Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź uzdrowiona ze swej dolegliwości! Gdy On jeszcze mówił, przyszli ludzie od przełożonego synagogi i donieśli: Twoja córka umarła, czemu jeszcze trudzisz Nauczyciela? Lecz Jezus słysząc, co mówiono, rzekł przełożonemu synagogi: Nie bój się, wierz tylko! I nie pozwolił nikomu iść z sobą z wyjątkiem Piotra, Jakuba i Jana, brata Jakubowego. Tak przyszli do domu przełożonego synagogi. Wobec zamieszania, płaczu i głośnego zawodzenia, wszedł i rzekł do nich: Czemu robicie zgiełk i płaczecie? Dziecko nie umarło, tylko śpi. I wyśmiewali Go. Lecz On odsunął wszystkich, wziął z sobą tylko ojca, matkę dziecka oraz tych, którzy z Nim byli, i wszedł tam, gdzie dziecko leżało. Ująwszy dziewczynkę za rękę, rzekł do niej: Talitha kum, to znaczy: Dziewczynko, mówię ci, wstań! Dziewczynka natychmiast wstała i chodziła, miała bowiem dwanaście lat. I osłupieli wprost ze zdumienia. Przykazał im też z naciskiem, żeby nikt o tym nie wiedział, i polecił, aby jej dano jeść. Mk 5,21-43

 

„Tylko wierz!”

Jest to chyba jedna z najbardziej przejmujących scen ewangelicznych, której nie sposób stawiać sobie przed oczami bez łez wzruszenia i ściśnięcia gardła. Może dlatego, że potrafimy wczuć się w bezsilność rodziców wobec choroby córeczki, bo i sami nieraz przeżywamy – albo z lękiem i drżeniem wyobrażamy sobie tylko, podobne chwile i sytuacje? A może dlatego, że happy end, którego sprawcą i bohaterem był Chrystus, tak bardzo odpowiada naszym pragnieniom i postulatom?

Ale elementem, który nas chyba najbardziej porusza, jest postawa ojca. Tak usilna prośba i wielka nadzieja, która jej towarzyszyła, musi poruszyć nawet najbardziej nieczułe serce. Ale dlaczego? Może dlatego, że była to nadzieja i wiara wbrew wszystkiemu, bez szans, że w zasadzie nie miała prawa się spełnić, a jednak nie odstręczyło to ojca dziewczynki? Taka nadzieja nie może pozostać bez odpowiedzi. Wszyscy chyba jesteśmy co do tego zgodni. Nawet, gdyby Boga miało nie być, to na ten jeden raz należałoby Go wymyślić, aby zadośćuczynić błaganiu tego ojca. Ale Bóg jest i dlatego nie trzeba niczego wymyślać. Wystarczy, a raczej: trzeba, uwierzyć w fakty, w to, co Jezus wtedy zrobił.

Tu jednak napotykamy na trudności. Łatwo jest się tą Ewangelią wzruszyć, łatwo ją sobie wyobrazić w postaci dramatycznego filmu, łatwo się nią pocieszyć w trudnej chwili, ale bardzo trudno w nią uwierzyć – że jest oparta na faktach i fakty opisuje. Wydaje się nam to zbyt piękne, aby mogło być prawdziwe i rzeczywiste. Zwłaszcza, że tyle podobnych sytuacji wcale nie miało happy endu, lecz kończyło się tragicznie. Dlaczego Jezus nie pomaga zawsze, a tylko niekiedy, i to dawno, dawno temu?

Cóż, może nie chce z wyjątku robić reguły, nie chce unieważniać praw, które są zgodne z porządkiem natury. Pewnie też nie chce unicestwiać konsekwencji czynów, za które sami jesteśmy jakoś odpowiedzialni: na ogół bowiem cierpienie niewinnych dzieci jest u swych korzeni spowodowane naszym egoizmem, brakiem miłości czy choćby lekkomyślnością, a ostatecznie grzechem pierworodnym. Długi łańcuch skutków owocuje w końcu łzami dziecka. Nie sądźmy, że Chrystus tych łez chce i przygląda się im nieczule lub z satysfakcją; nie, On płacze i cierpi razem z nami, ale z bólem jednak pozwala, by sprawy potoczyły się własnym biegiem.

Bo co by było, gdyby uzdrawiał każdego chorego? Szybko byśmy się przyzwyczaili, że tak być musi, że Bóg jest po to, by interweniować za każdym razem, gdy sobie tego zażyczymy, albo gdy zawiedziemy i coś popsujemy. Tak było do chwili grzechu pierworodnego: człowiek miał raj na ziemi, nie znał chorób ni śmierci, a jednak nie potrafił tego uszanować. Więc i tym razem pewnie byśmy Boga nie uszanowali.

Jednakże pomimo wszystko, Bóg jest Panem życia i śmierci. Dla Niego nie ma sytuacji niemożliwych i gdy chce, może przywrócić zdrowie i życie każdemu. Ale nie na pstryknięcie palcem. Takie wskrzeszenie do nowego życia wymaga naszej wiary. Jezus wprost o tym powiedział: „Nie bój się, tylko wierz!” Do zmartwychwstania potrzebna jest wiara! Zdobądźmy się na taką wiarę, a może też staniemy się uczestnikami czy świadkami cudu?

Ale wiara na miarę zmartwychwstania musi być bezwarunkowa, to znaczy, nie może ustać nawet wtedy, gdy dziecko nie zmartwychwstanie natychmiast. Autentyczna wiara w zmartwychwstanie daje gwarancje, że powstanie z martwych nastąpi po Sądzie Ostatecznym. To powinno wystarczyć, by na razie nie utracić nadziei. Wybór trzeba pozostawić Bogu, nie stawiając Mu żadnych warunków. On zobaczy, co zrobić, a my nie bójmy się, tylko wierzmy.

Ks. Mariusz Pohl

Aktualności - XII Niedziela Zwykła 21.06.2015

Z Ewangelii wg Św. Marka
Gdy zapadł wieczór owego dnia, Jezus rzekł do swoich uczniów: Przeprawmy się na drugą stronę. Zostawili więc tłum, a Jego zabrali, tak jak był w łodzi. Także inne łodzie płynęły z Nim. Naraz zerwał się gwałtowny wicher. Fale biły w łódź, tak że łódź już się napełniała. On zaś spał w tyle łodzi na wezgłowiu. Zbudzili Go i powiedzieli do Niego: Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że giniemy? On wstał, rozkazał wichrowi i rzekł do jeziora: Milcz, ucisz się! Wicher się uspokoił i nastała głęboka cisza. Wtedy rzekł do nich: Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary? Oni zlękli się bardzo i mówili jeden do drugiego: Kim właściwie On jest, że nawet wicher i jezioro są Mu posłuszne? Mk 4,35-41
 
„Milcz, ucisz się”
Chyba żaden fragment Ewangelii nie zestawia tak wyraziście ludzkich i boskich cech Jezusa. Najpierw czytamy, że Jezus cały dzień nauczał tłumy. Możemy więc wyobrazić sobie Jego zmęczenie, gdy przez wiele godzin, w upale, spragniony napoju i odpoczynku, przyjmował ludzi, okazywał im zainteresowanie, pomagał. Nie ma więc co się dziwić, że wieczorem chciał się oddalić od tłumów i wypocząć. I nic też dziwnego w tym, że w łodzi kołysanej falami twardo usnął.
Ale łagodne fale pod wpływem wiatru, szybko zamieniły się w groźne bałwany, zalewające łódkę. Apostołowie przerazili się nie na żarty, zaczęli gorączkowo wylewać wodę z łodzi, by ratować się przed zatonięciem. Pewnie nie spodziewali się takiego obrotu sprawy. Być może, burza była dla nich zaskoczeniem, choć przecież jako rybacy z Jeziora Galilejskiego, powinni znać jego zasadzki i niespodzianki bardzo dobrze.
Ale Jezus był tak zmęczony, że nawet groźna burza Go nie obudziła. Chyba słusznie uczniowie mieli do Niego pretensje, że się nimi nie interesuje. Cały dzień miał czas dla wszystkich, a teraz, gdy grozi im śmierć, beztrosko sobie śpi. Kiedy więc Go budzili, byli nie tylko przerażeni, ale też i źli.
I trudno się im dziwić. Chociaż byli świadkami rzeczy niezwykłych – uzdrowień, egzorcyzmów, ale pod wpływem szalejącej wichury wspomnienia te stały się jak nierealny sen. W obliczu niebezpieczeństwa realne były tylko fale i naczynia do wylewania wody. I to, że jeden z nich bezczynnie spał, gdy inni walczyli o życie. W tym momencie widzieli w Jezusie tylko człowieka i dwie dodatkowe ręce do pracy.
Gdy wyrwany ze snu Jezus, bez wysiłku uporał się z wichrem i kipielą, pierwszą rzeczą, jaką uczynił, było udzielenie Apostołom ważnej lekcji.
O wiele groźniejszy od burzy był ich brak wiary. To wskutek braku wiary ogarnął Apostołów strach. Brak wiary powoduje bowiem osamotnienie człowieka wobec świata, a zwłaszcza śmierci. Bo cóż może człowiek w obliczu ogromu wszechświata i swego nieuchronnego końca, jeśli nie ma Boga, jeśli się w Niego nie wierzy? Człowiek podejmuje wtedy rozpaczliwą walkę o ratowanie siebie, ale nadaremnie. Bo samemu nie można się zbawić.
Walka ta wydaje się nam nieraz szlachetnym, prometejskim buntem, ale w istocie wysiłek ten jest motywowany pychą, chęcią absolutnej niezależności – zwłaszcza od Boga. A gdy człowiek nie widzi i nie chce wierzyć w Boga, wszystko traci sens. Zatraca się wtedy poczucie proporcji i ważności spraw, pogrążamy się w doczesności, w gorączkowym szukaniu ratunku, nieraz zapomnienia. Stąd ludzki niepokój, który próbuje się tłumić różnymi środkami: władzą, bogactwem, sławą, przemocą. Ale są to tylko pozory, które jeszcze dodatkowo pogłębiają rozpacz.
Skuteczny ratunek może przyjść tylko z zewnątrz – od Boga. Jego rozwiązanie jest zawsze niezwykle proste i przekraczające wszelkie nasze oczekiwania, jak w tej łodzi. Apostołowie liczyli na wylewanie wody z wnętrza łódki, a Jezus po prostu uspokoił wodę w całym jeziorze. Tylko On ma taką władzę i może tego dokonać.
Jego władza trwa także i dziś. Ale i dziś wymaga to wiary. Warto wyciągnąć wnioski z zachowania Apostołów w czasie burzy. Zapomnieli, co Jezus czynił i nauczał jeszcze parę godzin wcześniej. Dali się pochłonąć aktualnemu zagrożeniu, zapominając, że nie są sami. Sprowadzili Jezusa do tylko ludzkich wymiarów i możliwości. Właśnie tak przejawia się brak wiary. Człowiek wie, że Bóg jest, ale nie wie kim jest, co może zrobić, czego naucza. I dlatego się niepotrzebnie boi. A rozwiązanie jest w zasięgu ręki. Ks. Mariusz Pohl

Ogłoszenia na XII Niedzielę Zwykłą 21.06.2015

1.Zapraszamy na Nabożeństwa Czerwcowe, które odprawiamy codziennie o godz. 17:00.
 
2. We wtorekDzień Ojca”. Niech nie zabraknie wdzięcznej pamięci o naszych ojcach - tatusiach, tych żyjących i tych, których Bóg przywołał już do siebie.
 
3. We wtorek zapraszamy na wieczorne nabożeństwo ku czci o. Pio, a o godz. 18:30 będzie Krąg Biblijny.
 
4. We środę przypada Uroczystość Św. Jana Chrzciciela.
 
5. We czwartek o godz. 17:30 będziemy dziękować Panu Bogu za kończący się rok szkolny i katechetyczny. Serdecznie zapraszamy na tę Msze św. dzieci, młodzież, rodziców oraz nauczycieli.
 
6. Dzisiaj w Gościu Niedzielnym:
* Poradnik dobrego ojca. 66% chłopców rozmawia ze swoim tatą mniej niż godzinę w tygodniu, a bez rozmowy nie da się wychować dobrego syna.
* kiedyś był przestępcą, dzisiaj pisze książki o Jezusie czytane przez miliony na całym świecie.
* dlaczego posłowie katolicy nie mogą zagłosować za rządowym projektem ustawy o in vitro?
 
7. Składamy serdeczne podziękowanie
* wszystkim, którzy troszczyli się o piękno naszego kościoła oraz wspierali modlitwą i ofiarami cele budowlane naszej parafii,
* Dyrekcji Zespołu Szkół nr 6 za przekazanie nieodpłatnie kwiatów na teren przykościelny,
 
8. Organizujemy pielgrzymkę autokarową do Wilna Rygi, Tallina i Helsinek w pierwszej połowie września. Szczegóły na tablicy ogłoszeń i na stronie internetowej.
 
9. Spotkanie organizacyjne przed Pieszą Pielgrzymką na Jasną Górę odbędzie się we czwartek 25 czerwca, w parafii mariackiej o godz. 19:00.
 
10. W przyszłą niedzielę zbiórka do puszki na kształcenie w diecezji (WSD).
 
11. Przypominamy, że w lipcu i sierpniu zamiast Mszy o godz. 9:00 w tygodniu i w niedzielę będzie o godz. 8:00.
 
 
            Ogłoszenia lokalne
 
Parafia Ducha Świętego w Szczecinku zaprasza na Wieczór Pełen Ducha, który odbędzie się w czwartek, 25.06. o godzinie 18.30. W planie wieczoru jest Eucharystia, konferencja i uwielbienie. Gościem specjalnym będzie o. Adam Szustak, dominikanin, znany polski kaznodzieja.”
 
 
Proboszcz  ks. Bogusław Matusik                 Wikariusz ks. Gracjan Ostrowski

Ogłoszenia na XI Niedzielę Zwykłą 14.06.2015

1. Zapraszamy na Nabożeństwa Czerwcowe, które odprawiamy codziennie o godz. 17:00.
 
2. Dzisiaj w „Gościu Niedzielnym” bronimy średniowiecza. Nie było ono ciemnym okresem, ale klejnotem, który zdarzył się w dziejach świata. W wielu sprawach nie dorastamy do poziomu ludzi żyjących w średniowieczu. W kampanii wyborczej jednym z wyzwisk, jakim się posługiwano było pogardliwe: „średniowieczny”, „to średniowiecze”. Lewicowy komentator mówiąc o środowisku, które kształtowało prezydenta elekta, stwierdził: „Ja znam trochę środowisko krakowskie i znam te »Arcana«, z którymi on jest związany. I mówiąc uczciwie, mnie ten obraz świata, który oni prezentują, trochę przeraża. To nie jest konserwatyzm, to jest jakieś średniowiecze”. Tymczasem w wielu sprawach nie dorastamy do poziomu ludzi żyjących w średniowieczu. W „Gościu” między innymi: o młodych, dobrze wykształconych mężczyznach, którzy w Parlamencie Europejskim bronią każdego poczętego życia (ss. 18-21); jak to się stało, że drużyna z liczącej zaledwie 750 mieszkańców wsi Nieciecza awansowała do najwyższej ligi piłkarskiej.
 
3. Przypominamy o zbiórce zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego. W naszej parafii zbiórka odbędzie się 15 - 16 VI. Zużyty sprzęt można zwozić i składować  na palety na placu festynowym za kościołem.
 
4.  Zapraszamy na adoracje Najświętszego Sakramentu w każdą środę od 19:00 do 20:00 oraz w piątki od godz. 15:00 do wieczornego nabożeństwa
 
5. Organizujemy pielgrzymkę autokarową do Wilna Rygi, Tallina i Helsinek w pierwszej połowie września. Szczegóły na tablicy ogłoszeń i na stronie internetowej.
 
 
            Ogłoszenia lokalne
 
- Parafia Ducha Świętego w Szczecinku organizuje pielgrzymko-wycieczkę do Chorwacji. Termin: 25.09.- 4.10.2015r. Cena: 1000 zł + 250 Euro. Zapisy i informacje szczegółowe w zakrystii i kancelarii.
 
- Dnia 19 czerwca po raz VII z Marientron (tron Maryi) w Szczecinku wyrusza piesza pielgrzymka do pustelni na Świętej Górze w Polanowie. Szczegóły na stronie internetowej.
 
 
Proboszcz  ks. Bogusław Matusik                  Wikariusz ks. Gracjan Ostrowski